Aroetem |
Wysłany: Wto 23:19, 01 Sty 2008 Temat postu: |
|
Szczerze powiedziawszy horrory od jakiegoś czasu mi się przejadły, może dlatego ze większość jest na jedno kopyto i właściwie nie wnoszą nic nowego. Oczywiści mam parę "swoich" horrorów które zrobiły na mnie wrażenie:
1. Ring 1 i 2 - ogólnie na początku japońskie horrory były o wiele bardziej klimatyczne niż ich zachodnie odpowiedniki. Z czasem jednak nawet kultura Kraju Kwitnącej Wiśni nie ustrzegła się wpływów komercji i zaczęła się hurtowa produkcja kalek Ringów, Dark Waterów czy innych horrorowantych. Jeśli chodzi o sam klimat - RING 1 w wersji japońskiej, jeśli chodzi o oprawę i muzykę - to samo tylko w wersji Kraju Nie Chcącego Znieść Nam Wiz.
2. Wrong Turn - znany także w niektórych środowiskach jako Zły skręt, co jest dla mnie parodią tytułu już samą w sobie. Film nudny i miejscami wkurzający, ale sam powód stworzenia sequela oraz właściwie na jego podstawie dwóch części "Wzgórza mają oczy", moze nas przekonać że zrobił się z Drogi bez powrotu pewien rodzaj prekursora dla zmutowanych mutantów
3. Od zmierzchu do świtu - wiem wiem, to raczej komedia niż horror, ale... Po pierwsze Robert Rodriguez, po drugie Quentin Tarantino, po trzecie Salma Hayek. Kto nie widział tej klasyki - ten dupa |
|